Gdy znajdziemy piskle


  Idziemy parkowa lub leśna ściezką... a nawet chodnikiem i nagle zauwazamy że na ziemi leży mały rózowy ptaszek...

  To częsty scenariusz spotykający ludzi o bardzo dobrym wzroku. Jednak niektóre osoby twierdzą, że nie nalezy wogóle go  dotykac bo samica nie będzie go karmic. BŁĄD! Pisklę które wypadło z gniazda już dorosłych ptaków nie obchodzi, ale jeżeli jest to podlot jest to normalne że wyleciał z gniazda gdy próbował latac. Jednak co naprawdę nalezy zrobic gdy spotka nas taka sytuacja?
  Pierwsza rzecza jaka musimy zrobic jest oznaczenie gatunku ptaka. Mozna tez zobaczyc bez oznaczania gatunku. Wystarczy że otworzy dziób, jeżeli bęzie zółty w srodku to znaczy że zywi się owadami (u większości gatunków to się sprawdzi, wyjątkiemi są: gróbodziób, który ma fioletowe wnętrze, a jest to łuszczak żywiący się nasionami chwastów i kukułka która ma czerwone wnątrze dzioba,). Jeżeli zas bedzie czerwonawy to znaczy że ten ptak karmiony jest nasionami chwastów. Ten sposób na odróżnianie jest jednak bardzo mylacy najlepiej jest rozpoznac gatunek korzystając z różnych żródeł (rozróżnianie gatunków patrz artykuły).
  Drugim krokiem będzie oznaczenie wieku pisklęcia. Jeżeli będzie ono ślepe i całkiem nagie i chłodne w dotyku (takie piskle należy natychmiast ogrzac do temperatury naszego ciała 36,6 st.) ma co najwięcej 3 dni. Jezeli zaś będzie widziało, a na skrzydłach będą widoczne czrne małe jakby igiełki, lecz nie trzyma jeszcze ciepła (szybko robi się chłodne) to jest pisklę 5 dniowe. Pisklę które juz ma własne ciepło (tzn. rodzice nie musza ich ogrzewac) ma co najmniej 8 dni. Podlot ma pióra jednak krótkie i cienkie.  Kolejną wazna rzecza jest zdecydowanie sie czy ptaka można zabrac do domu i się nim opiekowac czy zostawic go w spokoju. Otóż, jezeli to podlot to nie biezmy go do domu bo to nie ma sensu. Ptaszek już wie od kogo brac jedzenie i nie będzie otwierał dzióbka na nasz widok, wiec nie będziemy mogli go karmic. Jeżeli jest nagi lub obrośnięty w małe igiełki (szczecinki) to możemy się nim zaopiekowac. Ostatnim naszym krokiem jest właśnie opieka nad piskleciem, czyli karmienie i pojenie. Opiszę jak to nalezy zrobic. Jezeli znależliśmy jednego ptaszka należy go włożyc do jakiejś małej miseczki i wyłożyc ją siankiem lub chusteczkami i watą. Jeżeli zamierzamy nakarmic pisklę należy najpierw (przgotowaną juz pęsętą lub strzykawką) potrząsnąc lekko naczynie w którym znajduje się pisklę (tak jak by samica usiadła na gnieździe i nim potrząsnęła) wtedy pisklę gwałtownie (szybkośc otwarcia dzioba zalezy od wieku, starsze otwierają szybciej, młodsze wolniej) otworzy dziób nalezy mu podac jedzenie (pokarm dla pisklat czyt. artukuły rozróżnianie ptaków..). Ptakom owadożernym trzeba podawac pojedyncze a obfite porcje owadów, łuszczakom nalezy podawac pokarm w strzykawce małymi kropelkami do dzioba aż piskle nie będzie nasycone. Poimy pod koniec karmienia. Odchody powinny byc w formie woreczka tzn. nie powinny sie rozlewac, należy je zabierac pęsetą.
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW